Nauka
Nauka

Nauka Ewangelicznego Kościoła Chrześcijańskiego oparta jest na Piśmie Świętym, liczącym łącznie 73 księgi: 46 Starego Testamentu i 27 Nowego Testamentu. Kościół przyjmuje również treści zawarte w tradycji Kościoła pierwszych wieków. Zastrzega jednak ich interpretację w świetle Biblii, która jest ostatecznym autorytetem w sprawach wiary i obyczajów.

Słowo życia

J 15, 26

Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie.

Punkt widzenia

Zakładka zawiera poglądy poszczególnych wiernych. Nie są one oficjalnym stanowiskiem Kościoła, a jedynie opinią odnoszącą się do danej tematyki. Administrator wyraża jednak nadzieję, że umieszczenie ich na stronie internetowej Kościoła pozwoli lepiej zrozumieć „punkt widzenia” na dany temat.

Walka toczy się o Twoją wiarę

Obraz Maurycego Retzscha „Gra szatana z człowiekiem o duszę” namalowany został w 1831 r. Jego oryginał podobno znajduje się w Galerii Drezdeńskiej, zaś kopia w kościele na Górze Świętej Anny w bocznym korytarzu. Dzieło jest alegorią i przedstawia dwie osoby grające w szachy. Niby zwykła gra, ale przypatrując się uważnie, zobaczymy, że szachownica rozstawiona została na sarkofagu. Można uznać, że to nie jest zwykła rozgrywka, ale swoista „gra o życie”. Po jednej stronie młody człowiek z torbą, jakby był w podróży, gra białymi figurami. Skupiony i pogrążony jakby w nierównej walce. Po drugiej stronie znajduje się - nie kto inny - szatan, książę ciemności grający czarnymi figurami. Szyderczy uśmiech na jego twarzy zdradza oczekiwanie rychłego zwycięstwa. Za nim przysiadł lew, opierając swą łapę o czaszkę, co przywołuje w pamięci fragment słów Świętego Piotra - „Przeciwnik wasz diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając kogo pożreć” (1P 5,8).

Przeglądając różne źródła, znajdziemy wiele interpretacji tego, co dzieje się na przedstawionej na obrazie szachownicy. Przytoczę jedną z nich: Figurka okryta płaszczem to czarny król - szatan. Jego wojsko idzie odważnie do ataku. Czarna królowa to zmysłowość – piękna postać kobieca trzymająca w ręku czarę rozkoszy. Oficerowie to grzechy. Tuż przed królem stoi niedowiarstwo depczące krzyż. Obłuda, z kocią głową, w prawej ręce trzyma nóż za plecami a lewą bije się w piersi. Pycha, podobna do pawia, kroczy dumnie z koroną na głowie, z rozłożonymi małymi skrzydełkami. W ręku trzyma worek z pieniędzmi i wydyma swą pierś pokrytą orderami. Po prawej stronie królowej, ze skrzynką pieniędzy pod pachą, gryzie swą własną rękę skąpstwo i zazdrość. Dalej – lenistwo podobne do ociężałej świni, siedzi na pniu ze zwieszonymi do ziemi rękoma. Poza szachownicą namiętność zwyciężona przez młodzieńca – gniew – pod postacią napuszonego indyka pokrytego kolcami. Czarne małe figurki oznaczają wątpliwości o rzeczach wiary, którymi szatan trapi młodzieńca. Po stronie młodzieńca (białe figurki) jego dusza w postaci króla ze skrzydełkami. Biała królowa to religia – najpotężniejsza opiekunka duszy. Postać pełna majestatu z wielkimi skrzydłami i krzyżem w ręce. Oficerami są prawda z tarczą i pochodnią (po prawej stronie króla) oraz nadzieja – z kotwicą. Poza planszą, w posiadaniu szatana: pokora, ubogo ubrana z torbą przez ramię, niewinność pod postacią chłopca, wyciągającego z ufnością rękę oraz miłość – dwoje dzieci obok siebie z gwiazdą między główkami. Szatan odebrał młodzieńcowi również pokój (figurka z liściem palmowym w dłoni) i trzyma go w kościstych palcach. Zmysłowość, niedowiarstwo i złe myśli pod postacią czarnych skrzydlatych potworków, atakują zaciekle religię, która stoi w postawie obronnej przed duszą. Ornamentacja sarkofagu potęguje jeszcze bardziej klimat walki. Postać kobiety zakrywającej twarz oznacza wyrzuty sumienia. Pająk wychodzący z sarkofagu oznacza śmierć, pokrywającą wszystko pleśnią i zgnilizną jak sieć pajęcza. W głębi, pomiędzy grającymi, świetlista postać anioła stróża młodzieńca.

Po ilości figur na planszy widać, że młodzieniec grał nierozważnie, odruchowo, nie docenił przeciwnika lub go zlekceważył. Znalazł się w trudnej sytuacji i teraz już nie może popełnić błędu. Intencją artysty wydaje się być ukazanie tego, co dzieje się w duszy człowieka, nieustannej walki pomiędzy dwoma światami: dobra i zła, ducha i ciała. Obraz jest dla nas przestrogą. Ważne jest to, że gra jeszcze nie jest zakończona.

Mając na uwadze, że ta gra toczy się o życie, dobrze, by zakończyła się zwycięstwem młodzieńca. W Słowie Bożym znajdziemy wiele zachęt do tego, aby walczyć i nie poddawać się, nawet wtedy, gdy nic się nie układa.

„Ten właśnie nakaz poruczam ci, Tymoteuszu, dziecko moje, po myśli proroctw, które uprzednio wskazywały na ciebie: byś wsparty nimi toczył dobrą walkę, mając wiarę i dobre sumienie. Niektórzy odrzuciwszy je ulegli rozbiciu we wierze.” (1 Tym 1, 18-19).

Patrząc na sytuację młodzieńca, widzimy, że popełnił błędy, zgrzeszył, ale mimo to gra trwa nadal. Szatanowi chodzi o naszą wiarę. Ona jest najważniejsza, ona sprawia, że się nie poddajemy. Szatan o tym wie i będzie czynił wszystko, aby naszą wiarę osłabić, byśmy w konsekwencji ulegli rozbiciu. Gdy stracisz wiarę, to się rozbijesz. Grzechy osłabiają wiarę. Przytoczę słowa, które ostatnio usłyszałem z ust Apostoła Kościoła, gdyż pasują do ukazanej na obrazie sytuacji.

„Bądź świadom tego, że Bóg długo ustawia szachownicę, ale mata daje w jednym ruchu. Tak dzieje się z człowiekiem, który grzeszy”.

W szachach gra kończy się matem. W życiu dzieje się to samo, gdy tracimy wiarę. Nie musisz przegrać, możesz wygrać tę grę o życie. Nieważne ile figur straciłeś, nieważne, że przeciwnik ma czasami przewagę. Bóg w jednej chwili może zmienić całą sytuację i sprawić, że to twój przeciwnik otrzyma mata. Uwierz w Jezusa, a będziesz zbawiony. Odwołaj się do ofiary Jezusa, do Jego krwi, która oczyszcza nas z każdego grzechu. Święty Juda wiedział, jaką wartość ma wiara, dlatego też napisał to słowo zachęty: „Umiłowani, wkładając całe staranie w pisanie wam o wspólnym naszym zbawieniu, uważam za potrzebne napisać do was, aby zachęcić do walki o wiarę raz tylko przekazaną świętym”(Jud 3).

Słowa te podkreślają, jak ważna jest ta walka. Wiara przekazana jest tylko raz. Pilnuj wiary, gdyż ona jest najważniejsza. Gdy człowiek upada, musi się oczyścić. Moc krwi Jezusa, to mat dla diabła. Celem ataku diabła jest więc twoja wiara. Sumienie może ci nic nie wytykać, ale to nic nie znaczy – tocz wytrwałą walkę o wiarę. Pilnuj wiary, nie daj się oszukać, abyś nie uległ rozbiciu. Pamiętaj:

„Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu” (Hbr 11,6a), „Przeto wiara rodzi się z tego co się słyszy, tym zaś co się słyszy jest słowo Chrystusa.” (Rz 10,17).

Wiara rodzi się ze słuchania Bożych słów, słuchania pozytywnego, dobrego przesłania. Słuchając złego, negatywnego przekazu, kłamstw i oszczerstw, doprowadzasz do tego, że wiara umiera. Nie pozwól, aby wiara w tobie umarła. Nie dowierzaj każdemu słowu, nie przyjmuj oskarżenia, bez świadków. Nie daj się oszukać. Walka toczy się o twoją wiarę.

Wybrani, aby palić kadzidło

Czy wiesz, że zostałeś wybrany przez Boga, aby palić na Jego cześć kadzidło? Służbę taką pełnili kapłani w Starym Przymierzu, ale także jest to zadanie dla ciebie. Bóg nas wybrał, określił cel naszemu życiu: stać przed Panem i służyć Mu. Przebywać w obecności Pana, wpatrywać się w Niego i palić na Jego cześć kadzidło, oto nasze zadanie.

„Nie ociągajcie się przeto, moje dzieci, bo wybrał was Jahwe, abyście stali przed Jahwe i Jemu służyli: abyście, pełniąc służbę u Niego palili na Jego cześć kadzidło.” 2 Krn 29.11

Bóg polecił Mojżeszowi wybudowanie Przybytku według wzoru, jaki podał na górze Synaj, gdyż pragnął zamieszkać pośród swego ludu. Namiot Spotkania był otoczony ogrodzeniem. Wchodziło się do niego bramą na dziedziniec zewnętrzny, gdzie znajdował się ołtarz do składania ofiar całopalnych i kadź miedziana z wodą do mycia. Wewnątrz Przybytku było miejsce Święte i Najświętsze oddzielone zasłoną. Do miejsca Świętego mogli wejść tylko kapłani, potomkowie z rodu Aarona, najwyższego kapłana. W miejscu Świętym, oprócz złotego świecznika i stołu z chlebami pokładnymi, znajdował się złoty ołtarz kadzidlany, na którym kapłan spalał dwa razy dziennie pachnące kadzidło. „Każdego zaś ranka będzie spalał Aaron na nim wonne kadzidło, gdy będzie przysposabiał lampy do świecenia. A gdy Aaron zapali o zmierzchu lampy, zapali również kadzidło, które będzie spalane ustawicznie przed Panem poprzez wszystkie wasze pokolenia.” (Wyj 30.7-8). „Dym z kadzidła odkażał również miejsce Święte i otaczał je zasłoną tajemnicy, symbolizując obecność Bożą” (Komentarz historyczno – kulturowy do Biblii Hebrajskiej). Za zasłoną było miejsce Najświętsze, gdzie mógł wejść tylko arcykapłan raz w roku w Dzień Pojednania, aby spotkać się z Bogiem. Na złotym ołtarzu kadzidlanym spalane było tylko pachnące kadzidło, a przyjemna woń wznosiła się do Boga.

Kadzidło sporządzano według przepisu podanego przez Boga z pachnącej żywicy, ziół, muszelek, balsamu oraz galbanum (Wj 30,34-38), było wyrazem najczystszego uwielbienia dla Boga. Okadzania mogli dokonywać jedynie kapłani, którzy pełnili służbę w miejscu Świętym wielbiąc i oddając chwałę Bogu. Dziękowali, za to, że wyprowadził lud z Egiptu, objawił swoją moc i prowadzi do ziemi obiecanej. Kapłani reprezentowali lud izraelski, zanosili prośby i problemu do Pana, na które dawał odpowiedzi za pomocą urim i tummim.

Kadzidło sporządzano według przepisu podanego przez Boga z pachnącej żywicy, ziół, muszelek, balsamu oraz galbanum (Wj 30,34-38), było wyrazem najczystszego uwielbienia dla Boga. Okadzania mogli dokonywać jedynie kapłani, którzy pełnili służbę w miejscu Świętym, wielbiąc i oddając chwałę Bogu. Dziękowali za to, że wyprowadził lud z Egiptu, objawił swoją moc i prowadzi do ziemi obiecanej. Kapłani reprezentowali lud izraelski, zanosili prośby i problemy do Pana, na które dawał odpowiedzi za pomocą urim i tummim. Stare Przymierze jest odzwierciedleniem Nowego Przymierza. Bóg także i nas zaprosił do Miejsca Świętego, aby przebywać w Jego obecności, stać przed Nim i Mu służyć: „Wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa” (1 P 2.5). W momencie śmierci Pana Jezusa zasłona rozdarła się i droga do Boga jest wolna. Możemy przychodzić do Ojca dzięki Jezusowi i oddawać Mu chwałę za Jego wielką miłość do nas. „Ale wy jesteście ludem wybranym, kohanim (kapłani) Króla, świętym narodem, ludem przeznaczonym Bogu na własność! Dlaczego? Abyście rozgłaszali pochwały Tego, który wezwał was z ciemności do swojej cudownej światłości” – Komentarz Żydowski do Nowego Testamentu D. H. Stern, gdzie czytamy słowo „Żyd” to po hebrajsku J hudi, słowo pochodzące od hod („chwała, pochwała”) i toda („dzięki”). Być Żydem oznacza być tym, kto chwali Boga i składa Mu dzięki, a zatem już sama nazwa narodu żydowskiego wyraża cel Bożego wybrania nas, Nie-Żydzi, wszczepieni w Izraela i dzielący na tej podstawie życie duchowe z Izraelem poprzez jego Mesjasza, są wybrani do tego samego celu”.

Co oznacza dziś palenie kadzidła?
Kadzidło jest symbolem modlitwy „Niech moja modlitwa będzie stale przed Tobą jak kadzidło; wzniesienie rąk moich – jak ofiara wieczorna!” (Ps 141. 2).

Modlitwa jest miejscem spotkania z Panem, aby Go wielbić, wywyższać, oddawać chwałę. „Przez Niego też winniśmy składać Bogu ofiarę chwały, owoc warg naszych, którymi wielbimy Jego imię.” (Hbr 13.15). „Myślimy przy tej okazji o Jego Wielkości, Jego cudownej miłości i wielu innych wspaniałościach …możemy przynieść to Ojcu, możemy wyrazić Mu to, co zobaczyliśmy i podziwialiśmy w Synu.” „Rozkoszować się wspólnie z Ojcem tym, czym jest Jego Syn, Jego pięknem, Jego miłością, wszystkimi Jego osobistymi bogactwami. Tym jest wonne kadzidło dla Ojca” („Złoty Dom” Paul F. Kiene oraz J. Rouw). Dzięki Jezusowi, Jego krwi możemy przyjść do Ojca; namaszczeni Jego Duchem, jesteśmy miłą wonią dla Pana, wyrażając wdzięczność za to, co On uczynił dla nas. Miłym kadzidłem jesteśmy, gdy ofiarujemy Bogu to, co najlepsze - swój czas, swoje myśli, gdy modlimy się z całego serca za innych ludzi „I przyszedł inny anioł, i stanął przy ołtarzu, mając złote naczynie na żar, i dano mu wiele kadzideł, aby dał je w ofierze jako modlitwy wszystkich świętych, na złoty ołtarz, który jest przed tronem.” (Ap 8.3). Miłą wonią, najlepszym kadzidłem ofiarowanym Panu jest modlitwa, na której głośno wołasz, prosząc nie o łaskę dla siebie, ale dla drugiej osoby. Boga ujmuje, porusza, kiedy prosisz o błogosławieństwo dla brata i siostry. Modlitwa wypełniona miłością do bliźniego - pachnie, a śmierdzi, gdy przepełniona jest egoizmem. Jest to ofiarowanie pachnącego kadzidła sporządzonego z najcenniejszych składników - miłości, którym Bóg chce się delektować. Podobnie ofiara Abla, Abrahama była miłą wonią dla Boga. Pan chętnie odpowiada na takie modlitwy, objawia swoją moc i potęgę.

Jaka jest twoja modlitwa? Pachnąca uwielbieniem Jezusa? Wypełniona egoizmem czy błogosławieństwem bliźniego?

Nie zaniedbuj swojej służby przed Panem, niech twoja modlitwa będzie miała miłą woń.

Teamwork

Sukces Pawła w głoszeniu Ewangelii wynika nie tylko z jego indywidualnej pracy i poświęcenia się głoszeniu Ewangelii, ale jest efektem wspólnej pracy wielu jego uczniów i wiernych Panu pracowników. Biblia wymienia z imienia ponad 40 osób, które wspierały Pawła w szerzeniu Ewangelii i zakładaniu Kościołów. Na liście najbardziej zasłużonych należy wymienić: Barnabę, Sylasa, Tymoteusza, Tytusa, Łukasza, Pryscyllę i Akwilę, Filemona. Teamwork – praca zespołowa, tak można powiedzieć współczesnym językiem o Pawle i grupie współpracowników, których łączył wspólny cel, dobra współpraca i wzajemne wsparcie oraz system wartości i odpowiedzialność. Są to cechy charakterystyczne dla zespołu wykonującego wspólnie pracę, wzajemnie uzupełniającego się i wspierającego w wyznaczonym celu, misji. „O wielkich talentach organizatorskich Pawła i o sztuce rozpoznawania ludzi świadczy dobór odpowiednich jednostek i powierzanie im zadań na miarę ich możliwości”1. Paweł jest indywidualistą, ale jest otwarty na współpracę i opiera się na wielu różnych osobach w zakładaniu Kościołów.

Pierwszym jego bliskim współpracownikiem jest Barnaba, co oznacza „Syn Pocieszenia”, „Napominający” to tłumaczenie gr. hyios parakleseos, co znaczy „Syn rady”, „Syn pocieszenia”, „Syn napomnienia”, „Syn pokrzepienia”2. To przydomek żydowskiego lewity Józefa pochodzącego z Cypru. Sam pseudonim już wskazuje, że był chętnym do pomocy, wsparcia osobom w trudnych sytuacjach. Sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze ze sprzedaży oddał Apostołom na potrzeby Kościoła. Postępowanie Barnaby przekonuje, że oddał całe serce Kościołowi, a w innym miejscu czytamy, że był „człowiekiem dobrym, pełnym Ducha Świętego i wiary” (Dz 11,24). Dzięki rekomendacji Barnaby Paweł zdobył sobie zaufanie u chrześcijan w Jerozolimie. „Dopiero Barnaba przygarnął go i zaprowadził do Apostołów, i opowiedział im, jak w drodze [Szaweł] ujrzał Pana” (Dz 9,27).

„Imiona apostołów naszego Zbawiciela każdemu znane są dobrze z Ewangelii, ale nigdzie nie ma spisu siedemdziesięciu uczniów. Jednym z nich miał być Barnaba, o którym tu i ówdzie wspominają Dzieje Apostolskie, a przede wszystkim Paweł w swoim Liście do Galatów”3. Barnaba należał do siedemdziesięciu uczniów Jezusa i wypełniał Jego wolę, głosił Ewangelię w Antiochii, gdzie sprowadził Pawła do pomocy w szybko rozwijającej się wspólnocie. Po roku wspólnej pracy w Antiochii, Barnaba razem z Pawłem wyruszają w tzw. pierwszą podróż misyjną, przebyli razem ok. 2070 km. Początkowo towarzyszył i pomagał im w głoszeniu słowa Bożego Jan Marek, którego później Paweł nazywa „mój współpracownik” (2 Tym). „Ideę pomocy świadczonej przez Jana wyraża rzeczownik hyperetes, co wyklucza przypuszczalnie, że mogło chodzić o pomoc natury czysto zewnętrznej, niezwiązaną wcale z samym dziełem głoszenia ewangelii. Hyperetes – to autentyczny sługa Chrystusa zasługujący, w języku dzisiejszym na miano prawdziwego misjonarza”4. O Janie Marku wiemy jeszcze, że wyruszył do Egiptu i założył Kościół w Aleksandrii.

Paweł w każdą podróż misyjną zabiera ze sobą towarzysza, tak więc drugą podróż misyjną (50 – 52r.) rozpoczął z Sylasem, w Lystrze dołączył do nich Tymoteusz, a gdy dolączył do nich Łukasz, weszli do Macedonii grupą czteroosobową, aby utwierdzać w wierze gminy wcześniej założone. Sylas był Żydem z Jerozolimy, uważany był za proroka, należał do „przodujących wśród braci” (Dz 15.22). Został posłany przez Kościół do braci w Antiochii, w Syrii i w Cylicji, aby przekazać im decyzje podjęte przez Apostołów w Jerozolimie, których celem było głoszenie „czystej” Ewangelii i jedność Kościoła. Paweł pracował z Sylasem przez półtora roku w Koryncie, przebyli razem około trzech tysięcy kilometrów podczas podróży misyjnej i zawsze mógł liczyć na oddanego sprawie pomocnika jakim był Sylas.

Tymoteusz, którego Paweł nazywa „umiłowanym synem” (1 Kor 4.17), jest kolejnym oddanym pracownikiem i towarzyszem podróży misyjnej. Paweł wyróżnia Tymoteusza spośród swoich współpracowników w dziele głoszenia Ewangelii, podkreślając jego bezinteresowność, zapał i oddanie, mówi: „nie ma nikogo w równych dążeniach ducha”, „nikt nie jest równie szczerze zatroskany o wasze sprawy” (Flp 2.20). Odkąd stał się pomocnikiem Apostoła Pawła, był zawsze gotowy podjąć każde zadanie, a sam Paweł obdarzał go zaufaniem. Tymoteusz wyrusza z misją do Tesalonik, Koryntu i Flippi. Na polecenie Pawła organizuje zbiórkę w Macedonii dla ubogich w Jerozolimie, „utwierdza i umacnia w wierze, aby się nikt nie chwiał pośród ucisków” braci w Tesalonice (1 Tes 3.1- 4). „O Tymoteuszu opowiada się, że jako pierwszy otrzymał biskupstwo efeskie, a Tytus Kościołów kreteńskich. [...] Spośród innych towarzyszy Pawła, jak on sam poświadcza, Krescens został posłany do Galii, a Linus, o którym w Drugim Liście do Tymoteusza Paweł wspomina, że przebywał razem z nim w Rzymie, został jako pierwszy po Piotrze wybrany biskupem Rzymu.

Również i Klemens, trzeci biskup Kościoła rzymskiego, był według świadectwa Pawła jego pomocnikiem i towarzyszem broni”5. Zajmowane wysokie stanowiska w Kościele świadczą o kompetencjach uczniów i towarzyszy, których Paweł wybrał do głoszenia Ewangelii. Towarzyszem Pawła, z którym ściśle współpracował, jest Apollos, a o pracy tej Paweł pisze: „Kimże jest Apollos? Albo kim jest Paweł? Sługami, przez których uwierzyliście według tego, co każdemu dał Pan. Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost.” (1 Kor 3.5). Paweł podkreślił znaczenie posługi Apollosa i wzajemne od siebie uzależnienie w działaniach apostolskich. Łukasz w Dziejach Apostolskich określa go jako „człowieka uczonego i znającego świetnie Pisma (…) pełnego wielkiego zapału” (Dz 18, 24-25). W Koryncie „pomagał bardzo za łaską Bożą tym, co uwierzyli. Dzielnie uchylał twierdzenia Żydów, wykazując publicznie na podstawie Pism, że Jezus jest Mesjaszem” (Dz 18, 27-28).

Wypadałoby jeszcze wymienić tak ważnych towarzyszy Pawła, jak Tytus – późniejszy biskup Krety, małżeństwo Pryscyllę i Akwilę, którym Paweł tak wiele zawdzięczał czy Łukasza Ewangelistę, który w Dziejach Apostolskich przekazał nam ważne wiadomości o Pawle i jego działalności misyjnej. W Rzymie, gdzie zamieszkał w prywatnym mieszkaniu, dzięki Łukaszowi, wiernemu współpracownikowi, Paweł mógł pisać listy do Kościołów, aby je wesprzeć i pouczyć. „O opuszczeniu mieszkania nie mogło być mowy – pisze ks. Eugeniusz Dąbrowski w swojej książce „Dzieje Pawła z Tarsu” – gdyż skuty był kajdanami w ten sposób, że jego prawe ramię złączone było łańcuchem z lewym ramieniem strzegącego go żołnierza. Na oznaczenie tego rodzaju uwięzienia posługiwano się nazwą custodia militaria. W tych warunkach spadły na Łukasza obowiązki sekretarza i łącznika między Pawłem a zewnętrznym światem”6.

„Paweł miał bowiem bardzo wielu współpracowników, czyli, jak sam ich nazwał, towarzyszy broni. Większość z nich wieczną pamięć o sobie zawdzięcza właśnie jemu, bo trwałe świadectwo o nich zawarł w swoich Listach. Poza tym także Łukasz w swych Dziejach wylicza jego uczniów i podaje ich imiona”7. Wymienione osoby wraz z tymi, których nie można zapominać, tworzą współczesny tzw. Teamwork i są przykładem zespołu osób ściśle ze sobą współpracujących w wyznaczonym celu, jakim jest głoszenie Ewangelii.

1. K. Romaniuk, Uczniowie i współpracownicy świętego Pawła.
2. D. H. Stern, Komentarz Żydowski do Nowego Testamentu, s. 378.
3. Euzebiusz z Cezarei, Historia Kościoła, I 12.1.
4. K. Romaniuk, Uczniowie i współpracownicy świętego Pawła, s. 108.
5. Euzebiusz z Cezarei, Historia Kościoła, III 4,5,8-9.
6. R. Brandstaetter, Dzieje Apostolskie.
7. Euzebiusz z Cezarei, Historia Kościoła, III 4.4.

1
Audio

Orędzie ewangelizacyjne jednego z członków Kościoła.

Orędzie ewangelizacyjne
00:00
52:53
1

Ewangeliczny Kościół Chrześcijański | Ogrodowa 18, 44-240 Żory
ekch.biuro@ekch.pl

Adres do korespondencji: 44-240 Żory, UP-1, skr. poczt. nr 50

Ewangeliczny Kościół Chrześcijański wpisany jest w Dziale A Rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych MSWiA pod nr 161

NIP: 651-168-65-10, REGON: 240321600